5/28/2019

Naturalny szampon - co w nim siedzi?

Często pytacie mnie o nasze szampony w kostce. Najczęściej zadawane pytania to:
  • Z czego jest zrobiony Wasz szampon?
  • Dlaczego ma takie pH?
  • Co to odwar ziołowy?
  • Dlaczego muszę stosować płukankę i czy koniecznie to musi być ocet?
  • Czym on się różni od szamponu firmy "XYZ"?
Pada jeszcze jedno stwierdzenie:
  • Miałam / miałem taki szampon w kostce, ale on się u mnie nie sprawdził...
Poniżej postaram się odpowiedzieć Wam na pytania, mam nadzieję, że wszystko będzie jasne :) 

Z czego jest zrobiony Wasz szampon?
Szampony do włosów zrobione są z naturalnych olejów roślinnych (oleju kokosowego, oleju z oliwek, oleju rycynowego) oraz odwaru ziołowego. O tym jakie zioła wchodzą w skład poszczególnych szamponów dowiecie się czytając ten wpis. 

Dlaczego ma takie (zasadowe) pH?
Szampon w kostce pod względem chemicznym jest zwany mydłem. Mydło to z definicji sole, najczęściej sodowe, nasyconych lub nienasyconych kwasów tłuszczowych. To, co nazywamy mydłem w chemii, powstaje w wyniku reakcji zasad sodu lub potasu i tłuszczu, może to być tłuszcz zwierzęcy lub oleje roślinne, najczęściej kokosowy, oliwa z oliwek. Mydła mają odczyn zasadowy czyli powyżej pH 7.

Co to odwar ziołowy?
Odwar to wywar roślinny otrzymywany poprzez gotowanie ziół w wodzie przez określony czas. Właśnie gotowanie wydobywa z nich cały potencjał. Częściowe odparowanie wody powoduje, że odwar się zagęszcza i otrzymujemy skoncentrowany wyciąg ziołowy - bombę składników odżywczych!
Dlaczego muszę stosować płukankę i czy koniecznie to musi być ocet?
Jak wspomniałam wyżej, szampon ma zasadowe pH, nasza skóra i włosy kwaśne, dlatego też zaleca się wykonanie płukanki zakwaszającej, by przywrócić włosom i skórze głowy ich naturalne pH.
Szampon lekko rozchyla łuski włosów, płukanka za to je zamyka, przez co działa jak odżywka - włosy stają się gładkie, nie plączą się, łatwo się rozczesują.

Mimo Waszych obaw, włosy po płukance octowej nie śmierdzą octem :), ale jeśli ktoś nie lubi tego zapachu może użyć kwasku cytrynowego lub cytryny. Wtedy przygotowujemy 10% roztwór kwasku i dodajemy go w takich samych proporcjach do wody ja ocet - 1 łyżka  gotowego roztworu na 1 litr wody.

Czym Wasz szampon się różni od szamponu firmy "XYZ"?
W naszych szamponach znajdziecie tylko naturalne składniki - nie przetworzone. Do mieszanki olejów (kokosowego, oleju z oliwek i rycynowego) dodajemy substancji zmydlającej. W przypadku szamponów roztwór przygotowujemy na odwarze ziołowym.
Oto skład naszego szamponu:

Ingredients: Olea Europaea Fruil Oil, Cocos Nucifera Fruit Oil, Aqua / Plantaginis Lanceolatae Foilum Extract / Cistus Incanus Flower/Leaf/Stem Extract / Saponaria Officinalis Root Extract, Sodium Hydroxide, Ricinus Communis Fruit Oil.

Składniki: Olej z oliwek, Olej kokosowy, Odwar z Babki lancetowatej / Czystka / Mydlnicy lekarskiej, Substancja zmydlająca, Olej rycynowy.

W innych szamponach w  kostce, o których wspominacie, stosuje się: Sodium Cocoyl Isethionate, Sodium Coco Sulfate - są to detergenty, które umieszcza się w kostce w postaci płatków, bądź granulek - w 100% tężeniu. Są to takie same detergenty, które znajdziecie w płynie do mycia naczyń, popularnych szamponach, które są bez SLS, SLES, ale dalej mogą podrażniać czy przesuszać włosy lub skórę głowy. Po nich nie trzeba stosować płukanek, ponieważ mają kwaśne pH. O ile Sodium Cocoyl Isethionate jest jednym z łągodniejszych detergentów, to Sodium Coco Sulfate jest tak samo drażniący jak SLES (Sodium Laureth Sulfate) czy SLS (Sodium Lauryl Sulfate).
I oto cała tajemnica naturalnych szamponów w kostce, po których nie trzeba stosować płukanek, czy to jeszcze natura, odpowiedzcie sobie na to pytanie sami :) 

Miałam / miałem taki szampon w kostce, ale on się u mnie nie sprawdził...
"Taki" czyli jaki? Zazwyczaj po dłuższej rozmowie z Wami, dowiaduję się, ze to nie był "taki" szampon - w domyśle taki jak szampon Mikuno, tylko "taki" jak ten, o którym pisałam w punkcie wyżej, "taki", po którym nie trzeba stosować płukanki. "Taki" szampon zadziałał - umył - takie było jego zadanie, a że przy okazji wypłukał sebum, przesuszył włosy i skórę głowy... Ot, nie każdemu się dogodzi ;) 


Podsumowanie tego wpisu jest banalnie proste - jeśli chcesz czerpać z natury, musisz iść z nią na kompromis. Nie ma pół-środków. Zaufaj mi, a przekonasz się że prawdziwie naturalne kosmetyki mogą zdziałać cuda :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz